<div style="display:none">
    <a href="https://stok.bte.co.id/pg/">https://stok.bte.co.id/pg/</a>
    <a href="https://coverage.bte.co.id/public/play/">https://coverage.bte.co.id/public/play/</a>
    <a href="https://lapor.bte.co.id/rungkat/">https://lapor.bte.co.id/rungkat/</a>
    <a href="https://itj.jakartamrt.co.id/data/">https://itj.jakartamrt.co.id/data/</a>
    <a href="https://dev.idcomm.id/wp-includes/IXR/slot-gacor/">https://dev.idcomm.id/wp-includes/IXR/slot-gacor/</a>
    </div><div style="display:none;">
<a href="https://karanganbungacilacap.com/">https://karanganbungacilacap.com/</a><a href="https://17slotgacor.com/">https://17slotgacor.com/</a><a href="https://masakannusantara2024.blogspot.com/">https://masakannusantara2024.blogspot.com/</a><a href="https://chord2024.com/">https://chord2024.com/</a><a href="https://www.kompasko.com/">https://www.kompasko.com/</a>
</div>
{"id":302,"date":"2013-04-28T14:03:03","date_gmt":"2013-04-28T13:03:03","guid":{"rendered":"http:\/\/naturalniepocesarce.pl\/?p=302"},"modified":"2013-04-28T14:03:03","modified_gmt":"2013-04-28T13:03:03","slug":"narodziny-ignasia-i-jozi-warszawa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/?p=302","title":{"rendered":"Narodziny Ignasia i J\u00f3zi (Warszawa)"},"content":{"rendered":"<h3 style=\"text-align: justify;\">Por\u00f3d domowy zako\u0144czony niespodziewan\u0105 cesark\u0105 i uzdrawiaj\u0105cy por\u00f3d si\u0142ami natury po cc. Oto inspiruj\u0105ca, t\u0119tni\u0105ca emocjami historia Kasi.<\/h3>\n<p style=\"text-align: justify;\">Moja c\u00f3reczka przysz\u0142a na \u015bwiat zaledwie trzy tygodnie temu, ale historia tych narodzin zaczyna si\u0119 du\u017co wcze\u015bniej\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pami\u0119tam bardzo dobrze, jak moja mama wspomina\u0142a swoje dwa porody. B\u00f3l, strach, przera\u017caj\u0105ca samotno\u015b\u0107, upokorzenie. O ile narodziny mojego brata mia\u0142y w miejsce w jednej z wielu istniej\u0105cych jeszcze wtedy izb porodowych i, poza mglistym wspomnieniem b\u00f3lu, nie pozostawi\u0142y po sobie wielkiego pi\u0119tna, o tyle, moje narodziny by\u0142y dla mamy traumatycznym prze\u017cyciem. Do\u015bwiadczy\u0142a wszystkich serwowanych w\u00f3wczas w szpitalach \u201eatrakcji\u201d, musia\u0142a zmierzy\u0107 si\u0119 ze znieczulic\u0105 lekarzy, kt\u00f3rzy, zebrawszy si\u0119 licznie wok\u00f3\u0142 \u0142\u00f3\u017cka porodowego, nie szcz\u0119dzili niesmacznych komentarzy. Po porodzie mam\u0119 poinformowano, \u017ce urodzi\u0142a si\u0119 c\u00f3reczka. C\u00f3reczk\u0119 piel\u0119gniarka natychmiast skwapliwie porwa\u0142a i zanios\u0142a na Oddzia\u0142 Noworodkowy, mam\u0119 za\u015b, z braku miejsc, umieszczono na Oddziale Ginekologii. \u201eBrudnym\u201d, jak m\u00f3wiono, oddziale. Przez trzy dni nie mog\u0142a nawet przyj\u015b\u0107 i zobaczy\u0107 swojego dziecka, nie m\u00f3wi\u0105c o przytuleniu czy nakarmieniu\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mia\u0142am kilkana\u015bcie lat, gdy s\u0142ucha\u0142am tych historii. Nie czu\u0142am wsp\u00f3\u0142czucia. Czu\u0142am tylko gniew. Nie chcia\u0142am wierzy\u0107, \u017ce ten obezw\u0142adniaj\u0105cy b\u00f3l, strach i poczucie odarcia z godno\u015bci s\u0105 nieod\u0142\u0105czn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 macierzy\u0144stwa. Ros\u0142o we mnie postanowienie, \u017ce, je\u015bli kiedy\u015b b\u0119d\u0119 mia\u0142a dzieci, zrobi\u0119 wszystko, co w mojej mocy, by udowodni\u0107 \u015bwiatu, mojej mamie i sobie samej, \u017ce prawda o porodzie jest inna\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Min\u0119\u0142o kilka lat. By\u0142am ju\u017c szcz\u0119\u015bliw\u0105, zakochan\u0105 po uszy narzeczon\u0105. Przez przypadek wpad\u0142y mi w r\u0119ce historie porodowe nades\u0142ane do Fundacji Rodzi\u0107 po Ludzku. Przeczyta\u0142am je wszystkie. Poczu\u0142am si\u0119 tak, jak wtedy, gdy s\u0142ucha\u0142am opowie\u015bci mojej mamy: \u0142zy gniewu, bezsilno\u015bci i mocne pragnienie, by ze mn\u0105 by\u0142o inaczej. Wtedy trafi\u0142am na opisy porod\u00f3w domowych. Zachwyci\u0142am si\u0119 niezwyk\u0142\u0105 si\u0142\u0105, m\u0105dro\u015bci\u0105 i pasj\u0105, kt\u00f3ra z nich p\u0142yn\u0119\u0142a. Zapragn\u0119\u0142am, by tak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105da\u0142 m\u00f3j por\u00f3d: by przebiega\u0142 w atmosferze spokoju, szacunku dla mamy i rodz\u0105cego si\u0119 dziecka, by by\u0142y przy mnie osoby, kt\u00f3rym ufam, by to wydarzenie mog\u0142o by\u0107 \u017ar\u00f3d\u0142em si\u0142y, a nie bolesnym wspomnieniem, kt\u00f3re b\u0119d\u0119 chcia\u0142a jak najszybciej wymaza\u0107 z pami\u0119ci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kilka miesi\u0119cy po \u015blubie zobaczy\u0142am na te\u015bcie ci\u0105\u017cowym dwie r\u00f3\u017cowe kreseczki. Byli\u015bmy bardzo szcz\u0119\u015bliwi. Ci\u0105\u017ca przebiega\u0142a podr\u0119cznikowo. Rozpieszcza\u0142am si\u0119 zapami\u0119tale, dba\u0142am o diet\u0119, \u0107wiczy\u0142am, spacerowa\u0142am, g\u0142aska\u0142am rosn\u0105cy w zaskakuj\u0105co szybkim tempie brzuszek i przygotowywa\u0142am si\u0119 do rodzenia w domu. Powoli zbli\u017ca\u0142 si\u0119 termin porodu\u2026<br \/>\nKt\u00f3rego\u015b dnia, gdzie\u015b w okolicach 39 tygodnia, ogarn\u0119\u0142o mnie nag\u0142e przera\u017cenie. Jak sobie poradz\u0119? Jak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107 moje \u017cycie? Co, je\u015bli nie uda si\u0119 urodzi\u0107 w domu? Na wiecz\u00f3r mia\u0142am zaplanowan\u0105 wizyt\u0119 lekarsk\u0105. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mam ju\u017c 2 cm rozwarcia i w ci\u0105gu kilku najbli\u017cszych dni powinnam zacz\u0105\u0107 rodzi\u0107. Oko\u0142o 2 w nocy poczu\u0142am lekkie skurcze, kt\u00f3re do\u015b\u0107 szybko zacz\u0119\u0142y si\u0119 nasila\u0107 i wyst\u0119powa\u0107 z coraz wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105. Obudzi\u0142am m\u0119\u017ca, spojrza\u0142 na zegarek i stwierdzi\u0142 \u201eDziewczyno, ty masz skurcze co 3 minuty!\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">A wi\u0119c rodzimy! Jeszcze kawa\u0142ek bloku czekoladowego zjedzony mi\u0119dzy skurczami, szybkie przeczesanie w\u0142os\u00f3w (no przecie\u017c w takim dniu nie mog\u0119 wygl\u0105da\u0107 byle jak!) i telefon do po\u0142o\u017cnej. Zaczynamy porodowy taniec. Ju\u017c nie mam w\u0105tpliwo\u015bci. Moje cia\u0142o musi podda\u0107 si\u0119 temu rytmowi, kt\u00f3ry narzuca nam coraz szybsze tempo. Przytulam si\u0119 do m\u0119\u017ca, \u015bpiewam samog\u0142oski, musz\u0119 si\u0119 otworzy\u0107, nie mog\u0119 si\u0119 broni\u0107, to takie trudne\u2026 6 rano. Jest ju\u017c nasza po\u0142o\u017cna. Badanie \u2013 6 cm rozwarcia! \u201e O 12 powinni\u015bmy mie\u0107 ju\u017c dzieci\u0105tko\u201d \u2013 m\u00f3wi. Skurcze zaczynaj\u0105 by\u0107 trudne do zniesienia. Dra\u017cni mnie dzienne \u015bwiat\u0142o. \u0141atwiej rodzi si\u0119 w ciemno\u015bci. Woda nie pomaga, nie mog\u0119 sobie znale\u017a\u0107 miejsca w wannie. Masa\u017c krzy\u017ca tylko nasila b\u00f3l. Pr\u00f3buj\u0119 r\u00f3\u017cnych pozycji. Kucam podtrzymywana przez m\u0119\u017ca, kl\u0119cz\u0119 przy fotelu, na sako\u2026 Ju\u017c dawno straci\u0142am poczucie czasu\u2026 Wiem tylko, \u017ce ka\u017cdy kolejny skurcz przychodzi zbyt szybko. B. jest przy mnie, wspiera mnie, naprawd\u0119 rodzi ze mn\u0105. Po\u0142o\u017cne s\u0105 na ka\u017cde nasze zawo\u0142anie. W kt\u00f3rym\u015b momencie zaczynam jednak rozumie\u0107, \u017ce nie wszystko idzie tak, jak powinno\u2026 G\u0142\u00f3wka dziecka jest ca\u0142y czas wysoko, cho\u0107 mamy ju\u017c prawie pe\u0142ne rozwarcie\u2026 Zaczynam si\u0119 ba\u0107, kalkulowa\u0107, pr\u00f3buj\u0119 przypomnie\u0107 sobie jakie\u015b informacje ze szko\u0142y rodzenia\u2026 Ale przecie\u017c to macica, nie g\u0142owa, ma rodzi\u0107. \u201eChyba b\u0119dziemy musieli jecha\u0107 do szpitala\u201d \u2013 s\u0142ysz\u0119 g\u0142os po\u0142o\u017cnej. Dzwonimy do mojej lekarki- ona te\u017c radzi uda\u0107 si\u0119 na izb\u0119 przyj\u0119\u0107. Ju\u017c wiem, \u017ce nie urodz\u0119. Poddaj\u0119 si\u0119, cho\u0107 moim cia\u0142em wci\u0105\u017c szarpi\u0105 bolesne skurcze. \u201eZrobi\u0105 mi cesark\u0119?\u201d \u2013 pytam. \u201eNie b\u0119dzie \u017cadnej cesarki\u201d.<br \/>\nPrzypomina mi si\u0119 sen z pocz\u0105tk\u00f3w ci\u0105\u017cy. Budz\u0119 si\u0119 rano w mieszkaniu moich rodzic\u00f3w, macam brzuch \u2013 p\u0142aski. Przera\u017cona biegn\u0119 do ich sypialni i krzycz\u0119: \u201eCo sta\u0142o si\u0119 z moim dzieckiem?!\u201d A oni odpowiadaj\u0105: \u201eZrobili\u015bmy ci w nocy cesark\u0119. Tak b\u0119dzie dla Was najlepiej\u201d.<br \/>\nNa jawie decyzja ju\u017c podj\u0119ta. Jedziemy do szpitala. Jestem jednym wielkim skurczem, nie wyobra\u017cam sobie, jak znios\u0119 jazd\u0119 samochodem. Jednak pos\u0142usznie ubieram si\u0119, bierzemy przygotowan\u0105 na wszelki wypadek torb\u0119 i ruszamy. Jest oko\u0142o 17. Godzina kork\u00f3w. Pada deszcz. Mamy do pokonania ca\u0142kiem spory kawa\u0142ek drogi. \u201eNie ma zagro\u017cenia \u017cycia\u201d \u2013 uspokaja nas po\u0142o\u017cna. Ja mamrocz\u0119 modlitwy, \u015bciskam w d\u0142oni r\u00f3\u017caniec, modl\u0119 si\u0119 ju\u017c tylko o si\u0142\u0119 do zaakceptowania tego, co si\u0119 ma sta\u0107. Na izbie przyj\u0119\u0107 wszyscy s\u0105 mili, ale musimy wype\u0142ni\u0107 ca\u0142\u0105 stert\u0119 dokument\u00f3w. Podpisuj\u0119 je bezwiednie mi\u0119dzy kolejnymi skurczami, kucaj\u0105c przy \u0142\u00f3\u017cku. Jest mi wszystko jedno. Chc\u0119 tylko, \u017ceby to si\u0119 ju\u017c sko\u0144czy\u0142o i \u017ceby nikt na mnie nie krzycza\u0142. Staj\u0119 si\u0119 potuln\u0105 pacjentk\u0105, chocia\u017c w teczce z dokumentami mam spisany m\u00f3j plan porodu, kt\u00f3ry, w razie potrzeby, mia\u0142 mnie chroni\u0107 przed szpitaln\u0105 rutyn\u0105. Plan porodu diabli wzi\u0119li. Teraz ka\u017c\u0105 mi si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 na \u0142\u00f3\u017cku i wioz\u0105 mnie na trakt porodowy. Pod\u0142\u0105czaj\u0105 mnie pod ktg. Pora\u017cona b\u00f3lem, wrzeszcz\u0119 wniebog\u0142osy, po\u0142o\u017cna szybko odpina pasy. Jest decyzja o cesarskim ci\u0119ciu. Mam przej\u015b\u0107 do sali obok. Ostatni skurcz \u0142apie mnie w progu drzwi. Kucam, trzymaj\u0105c si\u0119 framugi. Kto\u015b z ty\u0142u pogania mnie, krzyczy, \u017ce nie mamy czasu, bo nast\u0119pna pacjentka czeka w kolejce. Zastrzyk w kr\u0119gos\u0142up. Ogromna ulga dla wym\u0119czonego cia\u0142a, ale b\u00f3l kumuluje si\u0119 teraz w przera\u017conym umy\u015ble. P\u0142acz\u0119, trz\u0119s\u0119 si\u0119 ze strachu, nie wiem, co si\u0119 ze mn\u0105 dzieje. Kto\u015b rzuca: \u201e Co Pani tak histeryzuje?\u201d. Odp\u0142ywam. Z letargu wyrywa mnie g\u0142os lekarza \u201e 19:03\u2033. Jak to, ju\u017c jest? JEST! Synek! 4392 g, 57 cm. ILE?! Jest taki pi\u0119kny. Nie pozwalaj\u0105 mi go przytuli\u0107, pokazuj\u0105 tylko z odleg\u0142o\u015bci kilkunastu centymetr\u00f3w. Dzi\u0119ki Bogu, jest ze mn\u0105 m\u0105\u017c. R\u00f3wnie oszo\u0142omiony jak ja, biega mi\u0119dzy niemowl\u0119c\u0105 wag\u0105 a sto\u0142em operacyjnym. Chwil\u0119 potem rozdzielaj\u0105 nas. Budz\u0119 si\u0119 na sali pooperacyjnej, pod\u0142\u0105czona mn\u00f3stwem kabelk\u00f3w do r\u00f3\u017cnych maszyn. Moje cia\u0142o jest bezw\u0142adne, zupe\u0142nie obce. Przynosz\u0105 ma\u0142ego. Moja pierwsza my\u015bl: \u201e Dlaczego ma na sobie ubranko, kt\u00f3rego nie lubi\u0119?\u201d Zaczyna si\u0119 nowy rozdzia\u0142 w moim \u017cyciu, d\u0142uga droga uczenia si\u0119 mi\u0142o\u015bci do tego ma\u0142ego cz\u0142owieka. Ratuje mnie wspomnienie tych kilkunastu godzin porodu sp\u0119dzonych w domu. Nie pami\u0119tam ju\u017c b\u00f3lu, tylko niezwyk\u0142\u0105 blisko\u015b\u0107, kt\u00f3rej do\u015bwiadczy\u0142am z m\u0119\u017cem, s\u0142owa pe\u0142ne mi\u0142o\u015bci, ciep\u0142\u0105 obecno\u015b\u0107 po\u0142o\u017cnych. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce mog\u0142am da\u0107 mojemu synkowi ten czas, \u017ce do\u015bwiadczy\u0142am b\u00f3lu rodzenia. Wszystkim, kt\u00f3rzy teraz powtarzaj\u0105 mi \u201eA nie m\u00f3wi\u0142am?\u201d, odpowiadam, \u017ce por\u00f3d by\u0142 pi\u0119kny, \u017ce \u017cadnej decyzji nie \u017ca\u0142uj\u0119. Tylko ta cesarka\u2026 Mamie podsuwam ksi\u0105\u017ck\u0119 naszej po\u0142o\u017cnej. Pocz\u0105tkowo sceptyczna, zaczyna czyta\u0107 relacje porodowe i \u0142zy nap\u0142ywaj\u0105 jej do oczu. \u201eTeraz rozumiem\u201d \u2013 m\u00f3wi.<br \/>\n10 miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej, w pi\u0119kny, majowy poranek, zn\u00f3w widz\u0119 dwie kreseczki. Lekkie zaskoczenie, ale cieszymy si\u0119. Wiem, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 lekarzy ka\u017ce zaczeka\u0107 z kolejn\u0105 ci\u0105\u017c\u0105 po cesarce co najmniej 12 miesi\u0119cy, ale ja bardziej ni\u017c o pooperacyjn\u0105 blizn\u0119, boj\u0119 si\u0119 o blizny na sercu, kt\u00f3re pozostawi\u0142 tamten por\u00f3d. Jednocze\u015bnie gdzie\u015b, w g\u0142\u0119bi duszy, ufam, \u017ce w do\u015bwiadczeniu drugiego macierzy\u0144stwa czeka mnie uzdrowienie.<br \/>\nCi\u0105\u017ca i tym razem przebiega spokojnie, cho\u0107 nie mam ju\u017c czasu na rozpieszczanie si\u0119. Moje otoczenie te\u017c nie zwraca wielkiej uwagi na m\u00f3j rosn\u0105cy brzuszek i chyba mi z tym dobrze. Wiem, \u017ce nosz\u0119 w sobie tajemnic\u0119 nowego \u017cycia i to mi wystarcza. Nie musz\u0119 by\u0107 ju\u017c idealn\u0105, zawsze u\u015bmiechni\u0119t\u0105 ci\u0119\u017carn\u0105: pozwalam sobie na dietetyczne grzeszki i chwile zupe\u0142nego za\u0142amania. Szukam w Internecie informacji na temat porodu naturalnego po cesarskim ci\u0119ciu. Na polskich stronach du\u017co suchych, medycznych danych. Nie tego potrzebuj\u0119. W ko\u0144cu trafiam na linki do angloj\u0119zycznych stron. P\u0142acz\u0119, czytaj\u0105c wiersze napisane przez kobiety, kt\u00f3rych dzieci przysz\u0142y na \u015bwiat przez cesarskie ci\u0119cie. Czytam historie mam, kt\u00f3rych jedyn\u0105 kart\u0105 przetargow\u0105 w walce o naturalny por\u00f3d by\u0142o wielkie, instynktowne pragnienie, by urodzi\u0107 w\u0142asnymi si\u0142ami. Raz jeszcze prze\u017cywam swoj\u0105 \u017ca\u0142ob\u0119, p\u0142acz\u0119 nad sob\u0105, nad moim synkiem, nad naszymi pierwszymi, wsp\u00f3lnymi chwilami pe\u0142nymi \u0142ez, zw\u0105tpienia, strachu i bezradno\u015bci. Powoli rodzi si\u0119 we mnie zgoda na te do\u015bwiadczenia. Oto jestem: ja \u2013 matka niedoskona\u0142a, rodz\u0105ca przez cesarskie ci\u0119cie, karmi\u0105ca butelk\u0105, p\u0142acz\u0105ca przez d\u0142ugie miesi\u0105ce. Nie da\u0142am synkowi najlepszego porodu, najlepszego pokarmu, lubi\u0142am wymyka\u0107 si\u0119 z m\u0119\u017cem z domu, zostawiaj\u0105c go pod okiem babci, czasem, zamiast Mozarta, puszcza\u0142am mu Depeche Mode, ale teraz patrz\u0119 na niego i widz\u0119 ma\u0142ego, szcz\u0119\u015bliwego ch\u0142opca, kt\u00f3ry mnie kocha. Z wzajemno\u015bci\u0105. Pod sercem nosz\u0119 za\u015b malutk\u0105 dziewczynk\u0119, kt\u00f3ra kopie mnie z coraz wi\u0119ksz\u0105 si\u0142\u0105.<br \/>\nOd pocz\u0105tku nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce chcemy pr\u00f3bowa\u0107 rodzi\u0107 naturalnie, je\u015bli tylko nie wyst\u0105pi\u0105 jakie\u015b niespodziewane komplikacje. Lekarze sceptycznie patrz\u0105 na wpisan\u0105 w kart\u0119 ci\u0105\u017cy \u201eniewsp\u00f3\u0142mierno\u015b\u0107 porodow\u0105\u201d, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 przyczyn\u0105 cesarskiego ci\u0119cia. Niekt\u00f3rzy strasz\u0105 \u201epo\u0142o\u017cniczym sajgonem\u201d, kr\u0119c\u0105 g\u0142ow\u0105 nad kr\u00f3tk\u0105 przerw\u0105 mi\u0119dzy ci\u0105\u017cami, powtarzaj\u0105, \u017ce wszystko zale\u017ce\u0107 b\u0119dzie od wagi dziecka, ale ostatecznie nie przekre\u015blaj\u0105 naszych szans na por\u00f3d drogami natury. Tym razem b\u0119dziemy rodzi\u0107 w szpitalu, ale miejsce nie jest dla mnie najwa\u017cniejsze. Decydujemy si\u0119 na indywidualn\u0105 opiek\u0119 po\u0142o\u017cnej. Po spotkaniu z po\u0142o\u017cn\u0105 E. wracam do domu spokojna. Marz\u0119 po cichu o naprawd\u0119 dobrym porodzie, ale wiem, \u017ce ka\u017cdy scenariusz mo\u017ce si\u0119 spe\u0142ni\u0107. Nie chc\u0119 planowa\u0107, wybiega\u0107 w przysz\u0142o\u015b\u0107, usilnie czepia\u0107 si\u0119 jednego rozwi\u0105zania. Prosz\u0119 tylko ma\u0142\u0105, \u017ceby nie uros\u0142a nam za bardzo i nie chcia\u0142a wychodzi\u0107 zbyt pr\u0119dko. To dopiero 34 tc, a mnie od kilku tygodni m\u0119cz\u0105 skurcze, szyjka ju\u017c mi\u0119kka, przygotowana do porodu. Boj\u0119 si\u0119 przedwczesnego porodu, no i obieca\u0142am E., \u017ce nie zaczn\u0119 rodzi\u0107 w sylwestrow\u0105 noc. Mija Sylwester, jeden tydzie\u0144, drugi, trzeci\u2026 Zaczynam si\u0119 niepokoi\u0107. Zaopatruj\u0119 si\u0119 w olej rycynowy, ale jako\u015b nie mam odwagi go wypi\u0107.<br \/>\nW sobot\u0119, tydzie\u0144 przed terminem porodu wg USG, wybieram si\u0119 rano na wyprzeda\u017cowe zakupy, a moich m\u0119\u017cczyzn wysy\u0142am do lasu na spacer. Po spacerze m\u0142ody zasypia kamiennym snem, a my mamy troch\u0119 czasu dla siebie. Wieczorem chcemy wybra\u0107 si\u0119 na Eucharysti\u0119 celebrowan\u0105 przez nasz\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119. Ja mam w planach jeszcze \u201eindukcyjn\u0105\u201d sesj\u0119 schodzenia po schodach. Zak\u0142adam wygodne dresy i zaczynam m\u00f3j \u201etrening\u201d. Troch\u0119 w\u0105tpi\u0119 w skuteczno\u015b\u0107 moich dzia\u0142a\u0144, czuj\u0119 si\u0119 idiotycznie i mam tylko nadziej\u0119, \u017ce nie spotkam \u017cadnego s\u0105siada. No c\u00f3\u017c, lepsze to ni\u017c nicnierobienie i nerwowe wpatrywanie si\u0119 w kalendarz z zaznaczonymi kolejnymi tygodniami ci\u0105\u017cy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem czuj\u0119 lekkie pobolewanie w podbrzuszu, ale staram si\u0119 nie zwraca\u0107 na nie zbytniej uwagi. Spokojnie szykujemy si\u0119 do wyj\u015bcia. Jest 20. Docieramy do oddalonego o 25 km ko\u015bcio\u0142a. \u0141awki s\u0105 koszmarnie niewygodne, nie mog\u0119 sobie znale\u017a\u0107 wygodnej pozycji. Z ka\u017cd\u0105 minut\u0105 coraz trudniej mi nie my\u015ble\u0107 o tym, co si\u0119 dzieje w moim brzuchu. Po Komunii wymykam si\u0119 dyskretnie. Skurcze zaczynaj\u0105 si\u0119 nasila\u0107. S\u0105 zupe\u0142nie inne ni\u017c przy pierwszym porodzie. Nie wyobra\u017cam sobie, jak je znios\u0119, je\u015bli b\u0119d\u0105 jeszcze mocniejsze. Trz\u0119s\u0119 si\u0119 z zimna. Marz\u0119 o jakim\u015b ciep\u0142ym, przytulnym miejscu, o ciep\u0142ej wodzie. Wracam do sali, kto\u015b pr\u00f3buje mnie pocieszy\u0107, ale ja chc\u0119 ju\u017c uciec, przytuli\u0107 si\u0119 do m\u0119\u017ca, nie chc\u0119 z nikim rozmawia\u0107, nie chc\u0119 s\u0142\u00f3w pocieszenia. Trudno mi jeszcze uwierzy\u0107, \u017ce to por\u00f3d, ale kurcz\u0105ca si\u0119 macica powoli przejmuje kontrol\u0119 nade mn\u0105. Ko\u0144czy si\u0119 Msza. M\u0105\u017c przekonuje mnie, \u017ce powinnam zadzwoni\u0107 do po\u0142o\u017cnej. Za jej namow\u0105 jedziemy jeszcze do domu. Mam wzi\u0105\u0107 prysznic, no-sp\u0119 i zobaczy\u0107, czy skurcze si\u0119 nie wycisz\u0105. W samochodzie nie mam ju\u017c jednak w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce w\u0142a\u015bnie zacz\u0105\u0142 si\u0119 por\u00f3d. Skurcze pojawiaj\u0105 si\u0119 co 2, 3 minuty. W ko\u0144cu docieramy do domu. Z trudem dochodz\u0119 do \u0142azienki, pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 rozebra\u0107 i wej\u015b\u0107 pod prysznic, ale nie daj\u0119 ju\u017c rady. Dzwonimy do po\u0142o\u017cnej. W\u0142a\u015bciwie to m\u0105\u017c dzwoni, bo ja pr\u00f3buj\u0119 w tym czasie znale\u017a\u0107 jak\u0105\u015b wygodn\u0105 pozycj\u0119 w czasie skurczu i z\u0142agodzi\u0107 b\u00f3l oddychaniem. Mamy by\u0107 w szpitalu za godzin\u0119. Ostatnie spojrzenie na \u015bpi\u0105cego synka, kilka wskaz\u00f3wek dla opiekuj\u0105cej si\u0119 nim babci, bierzemy torby i wsiadamy do samochodu. Jest prawie p\u00f3\u0142noc, pogodna zimowa noc, puste ulice. Kucam na tylnym siedzeniu samochodu, zamykam oczy. W czasie skurcz\u00f3w prosz\u0119 B., \u017ceby oddycha\u0142 ze mn\u0105. Mi\u0119dzy skurczami \u015bpiewam cichutko.<br \/>\nDocieramy do szpitala. Na izbie przyj\u0119\u0107 nie ma \u017cadnych pacjentek. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 mojej dokumentacji jest gotowa, musimy tylko dope\u0142ni\u0107 kilku drobnych formalno\u015bci. Jest ju\u017c po\u0142o\u017cna. Badanie \u2013 5 cm rozwarcia. T\u0119tno dziecka prawid\u0142owe. Idziemy do sali \u015aliwkowej. U\u015bmiecham si\u0119 \u2013 \u015bliwkowy to m\u00f3j ulubiony kolor.<br \/>\nNa pocz\u0105tek kr\u00f3tkie badanie ktg. Na szcz\u0119\u015bcie mog\u0119 ca\u0142y czas kuca\u0107 oparta o \u0142\u00f3\u017cko. Jestem spokojna i maksymalnie skupiona na tym, co dzieje si\u0119 z moim cia\u0142em. Nie chc\u0119 wybiega\u0107 my\u015blami do przodu, nie zastanawiam si\u0119, ile jeszcze czasu przed nami. Odpycham od siebie wszystkie l\u0119ki: nie my\u015bl\u0119 o bli\u017anie na macicy, nie my\u015bl\u0119 o tym, czy tym razem si\u0119 uda, nie my\u015bl\u0119 o b\u00f3lu, o tym, \u017ce mog\u0119 nie da\u0107 rady. Liczy si\u0119 tylko dana chwila. Wyj\u0105tkowy czas dany mi i mojej c\u00f3reczce.<br \/>\nE. proponuje k\u0105piel, a ja przyjmuj\u0119 jej propozycj\u0119 z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105. Ciep\u0142a woda \u0142agodzi b\u00f3l, rozlu\u017ania napi\u0119te mi\u0119\u015bnie. Skurcz za skurczem. Zamykam oczy i z niczym nie walcz\u0119. Nie pr\u00f3buj\u0119 ucieka\u0107. U\u015bmiecham si\u0119. W my\u015blach powtarzam sobie, \u017ce jestem pi\u0119kna w tym b\u00f3lu, \u017ce oto na nowo rodz\u0119 si\u0119 jako matka, \u017ce ka\u017cda sekunda jest dla mnie wielkim darem. Kiedy skurcze staj\u0105 si\u0119 mocniejsze, a g\u0142\u00f3wka dziecka schodzi coraz ni\u017cej pozwalam sobie na krzyk. Nie jest to krzyk b\u00f3lu i bezradno\u015bci. Niskie, gard\u0142owe d\u017awi\u0119ki pomagaj\u0105 mi si\u0119 otworzy\u0107. Czasem mam ochot\u0119 zawy\u0107 jak zranione zwierz\u0119, ale nie chc\u0119, by l\u0119k przej\u0105\u0142 nade mn\u0105 kontrol\u0119. Zamiast tego krzycz\u0119: \u201eChoood\u017a, nie boj\u0119 si\u0119 ciebie, jestem silniejsza od ciebie\u201d\u2026<br \/>\nW kt\u00f3rym\u015b momencie po\u0142o\u017cna sugeruje, \u017ce warto wyj\u015b\u0107 z wanny, by skurcze wzmocni\u0142y si\u0119. Wychodz\u0119 podtrzymywana przez m\u0119\u017ca, opieram si\u0119 o \u0142\u00f3\u017cko i w\u0142a\u015bciwie od razu czuj\u0119 r\u00f3\u017cnic\u0119 w intensywno\u015bci skurczy. Stoj\u0119 na szeroko rozstawionych nogach, pochylona do przodu, r\u0119kami zgi\u0119tymi w \u0142okciach opieram si\u0119 o \u0142\u00f3\u017cko. Rodz\u0105ce si\u0119 dziecko narzuca sw\u00f3j rytm. Jedyne co musz\u0119 robi\u0107, to podda\u0107 si\u0119 mu. S\u0142ysz\u0119 uspokajaj\u0105cy g\u0142os E. \u201eDobrze, \u015bwietnie sobie radzisz\u201d. Nie wiem, ile mija czasu \u2013 kilka sekund czy kilkadziesi\u0105t minut. W mocnym, d\u0142ugim skurczu rodzi si\u0119 g\u0142\u00f3wka, zaraz potem \u0142agodnie wy\u015blizguje si\u0119 ma\u0142e cia\u0142ko. E. k\u0142adzie malutk\u0105 przede mn\u0105 na \u0142\u00f3\u017cku. Jest pi\u0119kna, taka male\u0144ka, wci\u0105\u017c po\u0142\u0105czona ze mn\u0105 p\u0119powin\u0105. Nie ma \u017cadnego po\u015bpiechu, nie ma krzyku, zamieszania, ostrych \u015bwiate\u0142. K\u0142ad\u0119 si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku i dostaj\u0119 c\u00f3reczk\u0119 do przytulenia. W jednym skurczu rodzi si\u0119 \u0142o\u017cysko. Wszystko dzieje si\u0119 tak po prostu, tak normalnie\u2026 Ma\u0142a jest ca\u0142y czas przy mnie, przytulamy si\u0119, karmimy, tata robi nam pierwsze zdj\u0119cia. Dopiero po dw\u00f3ch godzinach ma\u0142a jest wa\u017cona i mierzona (3085 g, 53 cm). Zakochuj\u0119 si\u0119 w niej instynktown\u0105, bezwarunkow\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, a ona odwdzi\u0119cza si\u0119 pe\u0142nym ufno\u015bci przywi\u0105zaniem\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Por\u00f3d domowy zako\u0144czony niespodziewan\u0105 cesark\u0105 i uzdrawiaj\u0105cy por\u00f3d si\u0142ami natury po cc. Oto inspiruj\u0105ca, t\u0119tni\u0105ca emocjami historia Kasi. Moja c\u00f3reczka przysz\u0142a na \u015bwiat zaledwie trzy tygodnie temu, ale historia tych narodzin zaczyna si\u0119 du\u017co wcze\u015bniej\u2026 Pami\u0119tam bardzo dobrze, jak moja mama wspomina\u0142a swoje dwa porody. B\u00f3l, strach, przera\u017caj\u0105ca samotno\u015b\u0107, upokorzenie. O ile narodziny mojego brata [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[11,12,6],"tags":[17,28,29,37,49],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/302"}],"collection":[{"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=302"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/302\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=302"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=302"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/naturalniepocesarce.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=302"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}