Poród w domu po cięciu cesarskim

Wcześniejszy poród przez cięcie cesarskie nie wyklucza kolejnego porodu siłami natury, nawet odbywającego się w domowym zaciszu. Bywały już na naszym portalu takie historie. Dziś przypominam opublikowaną nigdyś w Magazynie Pielęgniarki i Położnej historię Marii.

Przyjście na świat naszej małej Miry było największym prezentem, jaki mogliśmy dostać od życia. Tak uznaliśmy oboje z mężem jeszcze w trakcie nocy cudów. Nocą cudów nazwaliśmy noc narodzin naszej córeczki. 
Nasz synek Bruno przyszedł na świat cztery lata wcześniej. To również był dar, jakkolwiek trudny dar – Bruno urodził się przez cesarskie cięcie. Te dwa zdarzenia, choć tak bardzo różne od siebie, stanowią dla nas spójną naukę. Doświadczyliśmy na sobie, jak wiele można zbudować na zaufaniu do siebie i do losu, na podążaniu za własną intuicją, na byciu w zgodzie z sobą, na poszukiwaniu wsparcia od pokrewnych dusz, a także na otwartości, która pozwala godzić się na różne scenariusze, nawet niechciane – nawet takie, których nie bylibyśmy w stanie przewidzieć. 
Zanim nabraliśmy tego przekonania, było dużo niepewności. Druga ciąża przebiegała bez najmniejszych komplikacji. Towarzyszył mi jednak lęk o zdrowie dziecka, uzasadniony infekcjami wirusowymi, jakie przeszłam w pierwszym trymestrze, i chorobą zakaźną starszego dziecka. Część obaw była po postu stałym elementem mojego wewnętrznego krajobrazu.

Chcesz przeczytać więcej? Wejdź na: http://www.nursing.com.pl/Artykuly_Porod_w_domu_po_cieciu_cesarskim_59.html

(Dostęp wymaga zalogowania się. Rejestracja jest bezpłatna.)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>